
Polecenia redakcji – co wybrać na festiwalu? Podpowiadamy!
Program festiwalu jak zwykle kusi ogromem propozycji: są klasyki, są nowości, adaptacje literackie i seriale, które dopiero rozpychają się na mapie współczesnej telewizji. Wiemy, że wybór jest ogromny: dziesiątki pokazów, stare i nowe tytuły, klasyki obok świeżych premier, dlatego spokojnie — śpieszymy z pomocą! Nasza redakcja wybrała kilka seriali, które w kinowej sali wybrzmią najlepiej – duży ekran daje zupełnie inne emocje, przemienia detale w wielkie przeżycia, a znane już sceny potrafi wykreować na nowo.
„Dekalog”, reż. Krzysztof Kieślowski (TVP)
„Dekalog” to jeden z tych seriali, które wyniosły polską telewizję na poziom kina moralnego niepokoju najwyższej próby. Każdy odcinek to osobna historia, ale wszystkie łączy wspólny mianownik: pytania o sumienie, odpowiedzialność, miłość, lęk, samotność i potrzebę zrozumienia drugiego człowieka. W wersji kinowej te opowieści nabierają zupełnie innego wyrazu. Widzimy na wielkim ekranie, jak Kieślowski operuje gestem, oświetleniem, milczeniem – elementami, które w telewizorze łatwo umykają. Nagle każde spojrzenie bohaterów staje się powiększoną emocją. To klasyka, ale w kinie jest zupełnie nowym odkryciem.
Lista projekcji:
- odc. 1-3: 27.11.2025 | 19:00 | Kinoteka (sala 5)
- odc. 4-5: 28.11.2025 | 20:00 | Kinoteka (sala 5)
- odc. 6-7: 29.11.2025 | 17:00 | Kinoteka (sala 5)
- odc. 8-10: 29.11.2025 | 19:30 | Kinoteka (sala 5)

„Lalka”, reż. Ryszard Ber (TVP)
Ekranizacja powieści Bolesława Prusa ma w sobie coś absolutnie filmowego – choć powstała jako serial, ogląda się ją jak wielką epicką sagę pełną namiętności, ambicji i społecznych starć. Kiedy „Lalkę” oglądamy na dużym ekranie, widać w niej wszystko, co najlepsze: mistrzowskie kreacje aktorskie, elegancję stroju i dekoracji, subtelność dialogów, a także ironię, która przenika oryginał literacki. Historia Wokulskiego – człowieka rozdartego między uczuciem a świadomością – nabiera tu dramatycznego rozmachu. W kinie zyskuje również to, co w „Lalce” najpiękniejsze: miejski rytm Warszawy i emocjonalny impas, w którym bohaterowie tkwią mimo największych starań. To jeden z tych seriali, które po latach wciąż mają siłę i aktualność, a duży ekran wydobywa z nich nowe, zaskakujące niuanse.
Lista projekcji:
- 27.11.2025 | 15:00 | Kinoteka (sala 7)
- 29.11.2025 | 15:15 | Kinoteka (sala 7)

„Przedwiośnie”, reż. Filip Bajon (TVP)
„Przedwiośnie” to dynamiczna, poruszająca adaptacja Żeromskiego, która łączy dramat historyczny z intymną opowieścią o dorastaniu i poszukiwaniu własnych wartości. Cezary Baryka staje się tu nie tylko świadkiem wydarzeń, ale ich uczestnikiem – a jego emocjonalny rollercoaster w pełnej kinowej skali nabiera intensywności, której nie da się zapomnieć. Od tętniących energią scen rewolucji po subtelne, wewnętrzne zmagania i relacje – serial fantastycznie pokazuje, jak trudna, ale i pasjonująca potrafi być droga do „nowego świata”. W kinie te kontrasty działają jak katalizator: kolory są pełniejsze, napięcia mocniejsze, a dramatyczne wybory Cezarego bardziej przejmujące. Jeśli lubicie opowieści o przełomach – i tych społecznych, i tych osobistych – „Przedwiośnie” jest pozycją obowiązkową.
Lista projekcji:
- 27.11.2025 | 14:00 | Kinoteka (sala 6)
- 30.11.2025 | 16:00 | Kinoteka (sala 6)

„Policjant”, reż. Jeanette Nordahl, Mounia Akl, Charlotte Regan, Tim Mielants, Fien Troch, Philip Barantini, Charlotte Regan (CANAL +)
A teraz coś zupełnie z innej beczki: współczesny, europejski serial, który redefiniuje gatunek policyjny. „Policjant” nie opowiada o pościgach i spektakularnych akcjach – zamiast tego wchodzi w psychologię bohaterów, ich wątpliwości, relacje, przekraczane granice i ciche konsekwencje codziennych decyzji. To opowieść o człowieku, który bardzo próbuje naprawić swoje życie… i jednocześnie coraz mocniej wikła się w ciemne sprawy, przed którymi chciał uciec. Chris Carson, dawniej skorumpowany gliniarz, dziś uczestnik terapii, ojciec walczący o relację z córką, człowiek naprawdę chcący „zacząć od nowa”. Problem w tym, że Liverpool wchodzi właśnie w stan wojny – brutalnej, bezwzględnej i pełnej zasad, których nikt głośno nie wypowiada. Gdy najwięksi bossowie narkobiznesu zaczynają walkę o wpływy, Chris zostaje podstępnie wciągnięty w sam środek konfliktu. W głównej roli Martin Freeman – znany z „Hobbita”, „Fargo” i „Sherlocka” – na dużym ekranie jego gra robi piorunujące wrażenie, bo każde zawahanie i każde napięcie w jego twarzy staje się wyraźniejsze niż kiedykolwiek. To serial mroczny, intensywny i niesamowicie ludzki. Idealny do kina.
Lista projekcji:
- 27.11.2025 | 18:45 | Kinoteka (sala 4)
- 29.11.2025 | 16:15 | Kinoteka (sala 4)

„Zmiennicy”, reż. Stanisław Bareja (TVP)
A teraz absolutna perełka – serial, który jest tak mocno warszawski, jak tylko się da. „Zmiennicy” Stanisława Barei to nie tylko kultowa komedia, ale też genialna kapsuła czasu: barwna, zwariowana, pełna absurdów i dialogów, które cytuje się do dziś. Oglądanie „Zmienników” w Warszawie, właśnie podczas festiwalu, ma w sobie coś magicznego. To trochę jak spacer po mieście sprzed kilku dekad – z żółtymi taksówkami, charakterystycznymi ulicami, socjalistyczną architekturą i bohaterami, którzy odbijają ówczesną rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Na dużym ekranie serial działa wspaniale: żarty są ostrzejsze, tempo bardziej komiczne, a cały humor Barei – ten wynikający z genialnych obserwacji i absurdu codzienności – nabiera nowej świeżości. Dla warszawiaków to obowiązkowy seans. Dla przyjezdnych – lekcja, jak bardzo można kochać i jednocześnie wyśmiewać miasto, które się zna. „Zmiennicy” to idealny dodatek do festiwalowego programu: uroczo zakręcony, miejski, lokalny, kultowy. I naprawdę: w kinie bawi jeszcze bardziej.
Lista projekcji:
- 27.11.2025 | 14:00 | Kinoteka (sala 4)
- 29.11.2025 | 20:45 | Kinoteka (sala 4)

Festiwalowy wybór jest ogromny i wspaniały — naprawdę można dostać zawrotu głowy od ilości możliwości. Ale jeśli szukacie rekomendacji, które gwarantują mocne doświadczenia i filmową jakość, te pięć seriali to pewniaki. Na dużym ekranie każdy z nich nabiera nowych barw, głębi i emocji. Wpadajcie, usiądźcie wygodnie i pozwólcie, żeby seriale zrobiły to, co robią najlepiej: opowiadały historie, które zostają z nami na długo.
