„Siła jest w tym, jaki jesteś naprawdę” | Stars On Stage by BNP Paribas: Małgorzata Kożuchowska

Trzeciego dnia festiwalu BNP Paribas Warsaw SerialCon odbyły się kolejne spotkania z cyklu Stars On Stage by BNP Paribas. Na scenie gościliśmy m.in. Małgorzatę Kożuchowską. Panel z aktorką poprowadził Marcin Radomski. 


fot. Maks Małota

Na początku spotkania poruszono wątek tworzenia tytułowej bohaterki w serialu „Aniela”. Zależało mi, żeby była zawarta w niej jakaś prawda o człowieku. Lubię wchodzić bardzo głęboko w emocje, w przeżycia. Lubię, kiedy są mięsiste. Tylko wtedy mają one szansę przedostać się przez ekran – powiedziała gościni panelu. 

Omówione zostało również zachowanie głównej bohaterki. To ciekawy zabieg, że postać, która traci wszystko, a jest egocentryczna, podchodzi do życia w sposób konsumpcyjny, jednocześnie bierze odpowiedzialność za młodych ludzi, porusza ich i staje się inspiracją, żeby zawalczyli oni o siebie. Funkcja edukacyjna w tym serialu bardzo wyraźnie rezonuje. Nie wiem, na ile chęć pomocy tym osobom była w Anieli świadoma – powiedziała Małgorzata Kożuchowska.

Aktorka otrzymała dużo wiadomości od kobiet, które po obejrzeniu chciały podzielić się swoimi przemyśleniami. Pisały, że odnajdują siebie w tej postaci. Jest to historia wielu kobietom bliska. Myślę, że moja bohaterka jest osobą, która „obudziła się” w pewnym momencie swojego życia – stwierdziła.

Serialowa Aniela opowiedziała także o trudach związanych z pracą na planie. To było pół roku intensywnych zdjęć. Może zdarzyły się dwa dni zdjęciowe bez mojej postaci. Przed zdjęciami był ponad rok przygotowań do tego serialu – zdradziła aktorka. Wypowiedziała się również na temat przeciwności związanych z noszeniem futra: Bardzo długo szukaliśmy kostiumu, który wyróżniałby Anielę, który byłby synonimem luksusu, ale też żenady. To był pierwszy serial w moim życiu, kiedy zimą nie było mi zimno. Natomiast gdy przyszedł maj, czerwiec, a ja dalej musiałam grać w futrze, było już gorzej.

Ważnym elementem pracy na planie była dla aktorki refleksja nad własnymi słabościami. Myślę, że gdy pracowałam nad tym serialem, był to rodzaj jakiejś ucieczki w pracę, co jest klasykiem. A potem przerabiania pewnych kompleksów, przez lata zakodowanych we mnie, potrzeby spełniania czyichś oczekiwań. Ta bohaterka w ogóle tego nie ma. Grając ją, myślałam też o sobie, o latach funkcjonowania w przestrzeni publicznej, w show-biznesie. Nie zawsze musisz dogodzić wszystkim dookoła. Siła jest w tym, jaki jesteś naprawdę – mówiła Małgorzata Kożuchowska.

Jakub Woźny