Jaki serial wybrać w 2026 roku? | Nadchodzące premiery, których nie możecie przegapić

Przed obecnym rokiem postawiono bardzo dużą poprzeczkę, bo w ubiegłym mieliśmy możliwość obejrzeć jedne z lepszych seriali ostatnich lat. Jakość „Adolescence” od Netflix została potwierdzona przez gremia Złotych Globów i Emmy, w których to nagrodach na 18 nominacji mini-serial zgarnął 12 statuetek łącznie. W 2025 swoją premierę miał drugi i ostatni sezon jednego z najlepszych thrillerów politycznych, „Andor”, bo o produkcji Disney+ mowa, to nieoczywiste arcydzieło w świecie serwisów streamingowych. Dylogia ze świata Gwiezdnych Wojen to rewolucyjne podejście do thrillera telewizyjnego i jedna z lepszych „polecajek” ostatnich lat! Rok z hukiem został otwarty i zakończony przez Apple TV, które w styczniu 2025 przedstawiło drugą odsłonę jednej z najmocniej wyczekiwanych kontynuacji, czyli „Severance”, a na jesień udostępniło „Pluribus” – czyli kolejny serialu od niezwykle utalentowanego Vince’a Gilligana (scenarzysta „X-Files”, autor „Breaking Bad” i „Better Call Saul”).


fot. kadr z serialu „The Pitt”, materiały promocyjne

Kontynuacje i premiery w tym roku, równie elektryzują co wzbudzają oczekiwania. Za nami styczeń, w którym HBO Max rozpoczęło (dalej trwającą w cyklu cotygodniowym) emisję drugiego „dnia” z życia personelu Pittsburgh Trauma Medical Center. Drugi sezon „The Pitt” dostarcza nam nowe 15 godzin akcji na fikcyjnym SOR-ze. Po bardzo dobrym debiutanckim sezonie powrócił „The Night Manager” od Amazon Prime. Tom Hiddleston ponownie zachwyca w tytułowej roli, a obsada z drugiej odsłony podtrzymuje poziom pierwszego sezonu. „His and Hers” to propozycja od Netflix, która jest już w całości dostępna w serwisie. Duet Tessa Thompson i Jon Bernthal to idealnie dopasowana para do tego kryminału z elementami psychologicznego thrillera. Z produkcji, które już możemy oglądać, koniecznie trzeba wspomnieć o kolejnym serialu ze świata książek George’a R.R. Martina. „A Knight of the Seven Kingdoms” od 18 stycznia jest emitowany w HBO Max. W połowie stycznia premierę miał drugi sezon „Hijack”, w którym to Idris Elba przerzuca się z podróży samolotem do niemieckiego metra. Serial emitowany będzie jeszcze przez 5 tygodni i jest on na ten moment przebijającym premierowy sezon od Apple TV.

Luty zapowiada się wyjątkowo spokojnie tym bardziej warto nadrobić zeszłoroczne hity i seriale, które mają trwającą emisje. „Imperfect Women” od Apple TV to premiera, której rozpoczęcie emisji planowane jest na osiemnastego marca. Serial jest adaptacją powieści Araminty Hall, a w główne role wcielają się Elisabeth Moss, Kerry Washington i Kate Mara. Tydzień wcześniej emisję rozpocznie „Scarpetta” od Amazon Prime. W rolę niesamowitej patolog sądowej wcieli się Nicole Kidman. Możliwie najwyższą presję mają na sobie twórcy „Euforii” od HBO Max, której trzecia odsłona ma zamknąć przygody Rue i jej przyjaciół. Przez cztery lata przerwy pomiędzy sezonem drugim a trzecim wielu z aktorów, którzy wybijali się wraz z serialem, poszło w swoją stronę i rozwijało kariery w zróżnicowanym tempie. Po takiej przerwie „Euforia” to zdecydowanie must-watch 2026 roku. Równie oczekiwanym, szczególnie dla fanów filmu, jest „Elle” – czyli prequel „Legalnej Blondynki” z Reese Witherspoon w roli głównej. Aktorka stoi za produkcją serialu, a podobno osobiście prowadziła casting w celu znalezienia właściwej osoby do odtworzenia roli młodej Elle Woods. Serial dostępny będzie w serwisie Amazon Prime.

W 2026 roku, powracają również znane i lubiane produkcje. Piąta odsłona „The Bear” od Hulu będzie ponownie dostępna na Disney+, a drugi sezon fenomenalnego „Beef” od Netflix to równie niespodziewany powrót, jak i jakość tego niedocenianego serialu. Również piąty sezon czeka wszystkich fanów sci-fi i „For All Mankind” od Apple TV. Serwis w tym roku przedstawi też kontynuację jednego z najpopularniejszych seriali swojej produkcji. Trzeci sezon „Ted Lasso” nie okazał się ostatnim i przygody tytułowego trenera piłkarskiego zobaczymy ponownie. Z czwartym sezonem powróci również „Yellowjackets” od Showtime, a HBO Max przygotowuje trzecią odsłonę „The Comeback” z Lisą Kudrow w roli głównej.

Poza kontynuacjami i głośnymi premierami jest też grupa seriali, o której mogliście jeszcze nie słyszeć, a być może będą nowymi perełkami serwisów streamingowych. Netflix jeszcze na wiosnę planuje premierę „Man on Fire” i tak jest to dokładnie adaptacja tej samej powieści, którą widzieliśmy już na ekranach w pierwszej dekadzie XXI wieku z Denzelem Washingtonem w roli głównej. Serwis udostępni również „East of Eden” czyli serialową adaptację kultowej książki Johna Steinbecka. W główną rolę wcieli się Florence Pugh, a na ekranie towarzyszyć jej będą Christopher Abbott, Mike Faist i Joe Anders (syn Kate Winslet i Sama Mendesa). Równie oczekiwaną premierą od Netflix jest „Something Very Bad is Going to Happen” autorstwa Duffer brothers, którzy po ostatnim sezonie „Stranger Things” mają wiele do udowodnienia publiczności. Fani science fiction w tym roku naprawdę będą mieli co oglądać, a poza przedstawionymi już wyżej produkcjami, koniecznie trzeba wspomnieć o tej najbardziej oczekiwanej. „Blade Runner 2099” od Amazon Prime to kolejne podejście do uniwersum stworzonego przez Phillipa K. Dicka i kontynuowanego kolejno przez Ridleya Scotta i Denisa Villeneuve. Amazon Prime przygotował też coś dla wszystkich fanów fantasy. „Spider-Noir” to opowieść o podstarzałej wersji Spider-Mana, który jako prywatny detektyw rozwiązuje najtrudniejsze zagadki Nowego Jorku. W roli głównej – Nicholas Cage! HBO Max przy współpracy z BBC przygotowało „Half Man”, będący kolejnym projektem Richarda Gadda („Baby Reindeer”). Serwis rozwija również franczyzę DC Studios, a efektem ma być 8-odcinkowy serial detektywistyczny „Lanterns”.